Drogi Krzyżowe

DROGA KRZYŻOWA

„Szukam o Panie Twojego oblicza.”           (Ps 27,8)

 

Stacja 1          Jezus na śmierć skazany

„Szukam o Panie Twojego oblicza.”    (Ps 27,8)

Spotykam Cię stojącego przed Piłatem. Smutnym wzrokiem odnajdujesz mnie w tłumie. Nie mam odwagi Cię bronić. Piłat umywa ręce. Twoja twarz jest pełna smutku i tęsknoty.

Stacja 2          Jezus bierze krzyż na ramiona

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Teraz Twoje oczy wpatrzone są w krzyż. O czym myślisz, Jezu? Zdaje się, że wciąż myślisz o mnie. Z tęsknotą wyciągasz ręce. Wiesz, że tylko krzyż może mnie do Ciebie zbliżyć.

Stacja 3          Jezus upada

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Potknąłeś się i Twoja twarz jest brudna. A Ty, czysty, święty, nie boisz się tego brudu, nie wahasz się, nie wstydzisz.

Stacja 4          Jezus spotyka swoją Matkę

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Teraz jesteś cały wpatrzony w Matkę. Ona jest Twoim najdoskonalszym odbiciem, Ty- Jej odbiciem- od Niej masz ciało, do Niej podobną twarz.

Stacja 5          Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi dźwigać krzyż

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Widzę ulgę na Twojej twarzy, gdy Ci pomagam, choćby niechętnie, i radość, gdy w końcu z własnej woli podejmuję krzyż.

Stacja 6          Weronika ociera twarz Jezusowi

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Twoje oblicze jest pełne miłosierdzia i miłosierdzia szuka. Wzrusza Cię każdy mój gest miłości dokonany w Tobie, przez Ciebie, dzięki Tobie. Wpatrywanie się w Twe miłosierne oblicze czyni i mnie miłosierną.

Stacja 7          Jezus upada po raz drugi

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Twoja twarz jest coraz bardziej zabrudzona, poraniona. Ale nie ma na niej zniechęcenia. Maluje się na niej święta wytrwałość miłości.

Stacja 8          Jezus spotyka płaczące kobiety

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Masz łzy w oczach, Panie… Płaczesz z tymi, które płaczą. Ale to nie jest płacz nad Twoim bólem, choć nad nim płaczą niewiasty. To płacz wołający o moje serce, o każde serce, by nie musiało cierpieć wiecznie, by nie odrzuciło Miłości.

Stacja 9          Jezus upada po raz trzeci

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Teraz widzę na nim wycieńczenie. To jest Miłość! Ona nigdy się nie poddaje.         

Stacja 10        Jezus z szat obnażony

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Twoje oczy są wpatrzone we mnie, która Cię odzieram z godności, nie tylko Boskiej, ale nawet tej ludzkiej. Patrzysz na mnie. Twoja twarz, choć smutna, jest pełna miłości.

Stacja 11        Jezus przybity do krzyża

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Jakie ogromne cierpienie wypisane jest teraz na Twej twarzy. Wiem, że jak nikt rozumiesz mój ból. Także mój ból widzę na Twojej twarzy.

Stacja 12        Jezus na krzyżu umiera

Szukam o Panie Twojego oblicza.

Spojrzenie z krzyża. Twoje spojrzenie z krzyża na mnie pozostanie największym skarbem mojego serca.

Stacja 13        Ciało Jezusa zdjęte z krzyża i złożone w ramionach Matki

Szukam o Panie Twojego oblicza.

O czym mówi ta twarz, w której nie ma życia? Czy jesteś? Boże mój!

Nadzieję odnajduję w twarzy Matki. Żyjesz w Niej.

Stacja 14        Ciało Jezusa złożone w grobie

Szukam o Panie Twojego oblicza.

„Nie ma Go tu!” W grobie Go nie ma… Oto miejsce, w którym Go złożyli.

Tu, w Twoim ciele złożonym do grobu, na twarzy, którą ukochałam, w jednym momencie śmierć przemieniła się w życie, smutek w radość, cierpienie w wieczne zwycięstwo.

Znów spotykam Ciebie. Patrzysz na mnie oczyma pełnymi łez radości, miłości.

 

DROGA KRZYŻOWA

Jesteś moją mocą.

 

Stacja 1          Jezus na śmierć skazany

Jesteś moją mocą. Wśród oskarżeń, tych zewnętrznych i tych wewnętrznych, Ty Jezu jesteś prawdą we mnie.

Stacja 2          Jezus bierze krzyż na ramiona

Jesteś moją mocą. Nadajesz sens dźwiganiu mojego codziennego krzyża.

Stacja 3          Jezus upada

Jesteś moją mocą. Gdy upadnę, jeszcze bardziej przygarniasz mnie do siebie.

Stacja 4          Jezus spotyka swoją Matkę

Jesteś moją mocą. Dzięki Tobie nigdy nie jestem sama.

Stacja 5          Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi dźwigać krzyż

Jesteś moją mocą. Dajesz mi braci, siostry, których pomocy potrzebuję i którym jestem potrzebna.

Stacja 6          Weronika ociera twarz Jezusowi

Jesteś moją mocą. Odnawiasz moją godność, Twoje oblicze we mnie.

Stacja 7          Jezus upada po raz drugi

Jesteś moją mocą. Dajesz mi wytrwałość w przeciwnościach.

Stacja 8          Jezus spotyka płaczące kobiety

Jesteś moją mocą. Przyczyną i siłą do mojego nawrócenia.

Stacja 9          Jezus upada po raz trzeci

Jesteś moją mocą. Dajesz mi siłę Twojej miłości.

Stacja 10        Jezus z szat obnażony

Jesteś moją mocą. Okrywasz mój wstyd, moją hańbę, moją nagość.

Stacja 11        Jezus przybity do krzyża

Jesteś moją mocą. Nadajesz wartość, siłę, mojej słabości.

Stacja 12        Jezus na krzyżu umiera

Jesteś moją mocą. W Twoich ranach jest moje uzdrowienie.

Stacja 13        Ciało Jezusa zdjęte z krzyża i złożone w ramionach Matki

Jesteś moją mocą. Odbierasz moc śmierci, której się lękam.

Stacja 14        Ciało Jezusa złożone w grobie

Jesteś moją mocą. Nadzieją mojego zmartwychwstania, wiecznej radości w Tobie, mój Boże!

 

 

DROGA KRZYŻOWA

W poszukiwaniu miłości

 

Stacja 1          Jezus przed Piłatem

            Jezu, Ty przed Piłatem milczałeś. Miłość wielokrotnie i świadomie wybiera milczenie… zwłaszcza w sytuacjach cierpienia i krzyża. Wtedy lepiej milczeć. Jak łatwo przychodzi osąd, oskarżenie.

Naucz mnie milczeć z miłością.

 

Stacja 2          Jezus bierze krzyż

            Wystarczy pełnia wiary, aby podnieść górę. Wystarczy wiara jak ziarenko gorczycy. Jednak nie wystarczy pełnia wiary, aby podnieść krzyż. Aby podnieść krzyż, potrzebna jest miłość.

Proszę Cię, Jezu o miłość, aby wziąć krzyż na ramiona.

 

Stacja 3          Pierwszy upadek Jezusa

Jakże często upadamy z powodu grzechów, które wynikają z naszej niewiedzy. Wiele razy osądzamy ludzi, nic o nich nie wiedząc. Upadam, bo brak mi umiejętności słuchania człowieka. Myślę o cudzych upadkach, że się powtarzają, a nie widzę tego swojego, który jest brakiem wybaczenia, który jest niewiarą w człowieka, który jest brakiem nadziei na jego zmianę.

Nie ma we mnie nadziei, bo nie ma we mnie miłości.

 

Stacja 4          Spotkanie z Matką

            W bezmiarze złych spojrzeń, wreszcie pojawia się dobre, rozumiejące Jezusa spojrzenie.

Maryjo, podziel się z nami, nie swoim wzrokiem, tylko swoją miłością. Bo tylko miłość ma takie oczy, które widzą cierpienie. Miłość to obecność, a dopiero wtedy, gdy już nic nie można uczynić, wtedy można najpełniej być. Miłość jest bowiem tym, co nas tworzy, co sprawia, że prawdziwie jesteśmy.

 

Stacja 5          Pomoc Szymona

            Jesteś nie tylko w sakramentach. Jesteś nie tylko w Eucharystii. Jesteś w drugim człowieku. Spotykam Cię codziennie. Żyję obok Ciebie. Jak wierzyć, że mój bliźni to Ty…, że cokolwiek czynię dla niego, czynię dla Ciebie. Ileż razy na dzień mogę być Twoim Szymonem z Cyreny! Ileż razy na dzień mogę być Twoim katem! Wybór należy do mnie.

 

Stacja 6          Święta Weronika

            Nie uczyniła dla Ciebie wiele…, ale uczyniła wszystko, co mogła. To jest najprostszy sposób udanego życia- nie czekać na specjalny moment, aby zrobić coś znaczącego, ale dziś, teraz, uczynić wszystko, co można. By okazać komuś dobroć, mam tę jedną okazję, daną mi jeden raz w życiu. „By kochać Cię, Jezu, tę chwilę mam tylko, ten dzień mam tylko jedynie.” Tak mówiła mała święta Teresa.

Tysiące zmarnowanych chwil i tysiące niewykorzystanych okazji – przebacz mi, Panie!

 

Stacja 7          Drugi upadek Jezusa

            Jezu, leczą nas Twoje upadki. Jest w nich niesłychana miłość, która potrafi, nawet z każdego naszego upadku, wyprowadzić dla innych dobro. Serce Jezusa kocha tego, za którego niesie ciężar krzyża. Kocha bezinteresownie, niezależnie od postępowania. To bezinteresowność czyni dar miłości nieodwracalnym. Tylko taka miłość może podźwignąć tego, który upadł. Tylko taka miłość może w upadłym człowieku zaowocować pragnieniem powstania.

 

Stacja 8          Płaczące niewiasty

            W samym środku drogi krzyżowej dostrzegasz, Jezu, tych, co płaczą. Chciałabym mieć taką Twoją wolność, żeby mnie moje problemy nie zdołały zamknąć w sobie; bym się nigdy nie stała takim murem, którym się oddzielę od innych, zza którego nie będę już widziała żadnej łzy obok…

 

Stacja 9          Trzeci upadek Jezusa

            Jakże często upadamy, bo brakuje nam cierpliwości i miłości do drugiego człowieka. Wiosną nie wszystkie drzewa rozkwitają jednocześnie. I nie wszyscy ludzie dojrzewają w jednym czasie. Trzeba czekać, bo właściwa pora nadejdzie. Gdy miłość w nas żyje, widzimy więcej, niż ci, którzy nie kochają. Nauczyć się tak widzieć. Wtedy można dostrzec wiosenne pąki w martwym jeszcze drzewie. Tyle słów o człowieku, a miłości zbyt mało. Miłość nie wyżyje z samych słów. Kto kocha, ma nadzieję na wiosnę człowieka.

 

Stacja 10        Obnażenie Jezusa z szat

            Często myślimy, że nikogo fizycznie nie skrzywdziliśmy…, ale są inne upokorzenia człowieka i one bolą bardziej niż te fizyczne. To są te wszystkie momenty naszego życia, kiedy to naszych bliskich odzieraliśmy z poczucia ich wartości, kiedy dawaliśmy im odczuć, że są niechciani i ciągle popełniają błędy. To bardziej boli niż cokolwiek. To krzyż, który sprawia, że nie wierzymy, że jeszcze możemy kochać. Rana zadana drugiemu człowiekowi pozostaje.

 

Stacja 11        Przybicie do krzyża

            Użyto wobec Ciebie brutalnej przemocy. Przybito Cię gwoźdźmi do krzyża i uderzono Cię słowami. Nie znałeś w życiu przemocy fizycznej, a tym bardziej przemocy słowem. Poznałeś ją tylko w odniesieniu do siebie samego. Gwoździe bolały, bo musiały boleć, ale jeszcze bardziej bolały słowa: „ Innych wybawiał, a siebie nie może wybawić…”. Cała prawda bólu tej stacji nie sprowadza się do gwoździ. Słowem bije się okrutniej. Rany po gwoździach goją się szybciej niż po słowach…

Przepraszam Cię, Jezu.

 

Stacja 12        Śmierć na krzyżu

            Chwila czyjejś śmierci, choroby, cierpienia, krzyża – to są momenty, kiedy widzimy bardzo niejasno. Ta jasność, która nam towarzyszy w zwykłych chwilach codzienności, teraz gdzieś się zaciera. Zamiast oczywistości, mamy wiele pytań. Mamy poczucie, że wołamy w puste niebo. W trudnych chwilach, pokaż mi, Jezu, Twoją twarz z krzyża. Chcę Ci patrzeć w oczy… chcę wytrzymać ten wzrok… i odkryć jeszcze raz, jak patrzysz na mnie z miłością! Chcę widzieć Twoją twarz z krzyża.

 

Stacja 13        Zdjęcie Jezusa z krzyża – w objęciach Matki

            Maryjo, wielu rzeczy na Golgocie nie rozumiałaś. To nie przeszkadzało Ci kochać! To nie przeszkadzało Ci być PRZY… To nie przeszkadzało Ci ufać i być posłuszną.

Można nic nie rozumieć i kochać. Maryja nie rozumiała, ale ufała. Tak było przy zwiastowaniu i tak było na Golgocie.

Maryjo, jak pięknie uczysz miłości. Matko, naucz mnie ufać Bogu w każdej okoliczności życia. Chcę ufać tak, jak Ty ufałaś.

Jezu, ufam Tobie!

 

Stacja 14        Grób

            Różne słabości znaczą historie naszego życia, ale żadne z nich nie są w stanie pokonać miłości. Ona przebija życiem wszelkie kamienne groby, kruszy wszelkie skały i sprawia, że największe zwycięstwa rodzą się nawet na gruzach, jeśli tylko dotknie ich światło Bożego miłosierdzia.

Dlatego z miejsc, w których najbardziej poraniło mnie życie, wołam – Jezu, ufam Tobie!

DROGA CIERPIENIA….

 

Panie Jezu Chryste, próbujemy zmieniać kierunek naszego życia (wędrowania), aby nasze drogi z Tobą – nie krzyżowały się, aby szły odtąd już razem.

 

Stacja 1                Wyrok śmierci…

Jezu, naucz nas milczenia, a milczenie ma ciężką rękę i trudno wytrzymać jej uścisk. Chcemy przyjmować Twoją wolę w milczeniu.

 

Stacja 2                Krzyż na ramionach Jezusa

I my bierzemy nasz krzyż; Krzyż codzienności i ludzkiej słabości.

Spójrzmy na Krzyż, a oczy powoli miłością się napełnią.

Bo gdy miłość z Krzyża spływa rodzi się przebaczenie.

 

Stacja 3                Upadek pod Krzyżem

Jezu, pozwól zobaczyć mi siebie, moje słabości i wady.

Może rzadko wchodzimy do naszego wnętrza. Obchodzimy siebie na zewnątrz. Boimy się zobaczyć siebie od środka. A tam ukryty ból, rozrzucone szanse, niewykorzystane talenty i dary, a wszystko to, przykrywa kurz lenistwa.

Naszą drogę do wnętrza przysypał piasek codzienności i stąd nasz upadek.

Może warto wejść do naszego wnętrza, wszystko uporządkować

i po raz kolejny – zacząć od nowa.

Piękno rodzi się od środka.

 

Stacja 4                Spotkanie z Matką

Spotkanie dwóch serc, spotkała się Miłość z Miłością.

Spojrzenie oczu i cisza, miłość, nie potrzebuje słów. Bo jeśli się kocha-

milczy się, kochając. Wystarczy być sercem przy sercu.

 

Stacja 5                Pomoc Szymona

Nawet małe gesty odmieniają człowieka. Tylko trzeba dostrzec cierpienie

i potrzeby innych. A wtedy lekkie dotknięcia: dobroci i miłości, dają siłę

i stwarzają na nowo. Dobro potrafi podnieść, a miłość pomaga zbliżyć się

do ludzi i zmywa kurz z naszych oczu.

 

Stacja 6                Spotkanie z Weroniką

Chryste, naucz nas dostrzegać Ciebie wszędzie, gdzie jest cierpienie:

w każdej pooranej bruzdami trosk twarzy, w każdym przymglonym nieszczęściu – oczach.

Ludzie potrzebują od nas serca, które współczuje i miłości, która kocha.

 

Stacja 7                Drugi upadek Jezusa

Ciężar cierpienia przygniata do ziemi. Cierpienie to tajemnica, którą przeżywa się w samotności, w cieniu Jezusowego Krzyża.

Trudno jest dzielić z kimś jego ból. Ciężko jest znaleźć kilka słów współczucia. Jakże trudno jest odbić własne serce, na skrawku czyjegoś cierpienia, być przystanią dla zbolałych.

Potrzeba nam Kogoś, kto po nas wyjdzie, aby w boleści nie zagubić drogi.

 

Stacja 8                Jezus pociesza

Niejedna łza pojawia się na naszych twarzach.

Jezu, naucz nas mądrych łez, byśmy płakały tam, gdzie płakać naprawdę trzeba. Niech nasze wzruszenie spotkaniem Jezusa w godzinach modlitwy, zaowocuje czynem miłości, w spotkaniu z każdym człowiekiem.

 

Stacja 9                Kolejny upadek Jezusa

Jakże bolesny jest każdy upadek, gdy głową dotykamy ziemi.

Poleż chwilę w tym, co cię przewróciło, a potem wstań i idź, mocniejszy chwilą doświadczenia przegranej, do zwycięstwa.

Zawsze podnośmy oczy ku górze, a zobaczymy więcej.

Trzeba się wznieść ponad to, co nas spotkało, ponad nasze upadki. Wspinajmy się na Krzyż, bo z wysokości Krzyża, można zobaczyć przejście – drogę

do Zmartwychwstałego.

Każde powstanie z upadku jest porankiem odzyskanej nadziei.

 

Stacja 10             Obnażenie Jezusa

Ileż razy obnażono naszą słabość i upadek, ileż domysłów i przypuszczeń.

A przecież miłość zakrywa wiele grzechów. Miłość troskliwie i dyskretnie zasłania rany i opatruje je, a nie rozdrapuje i pokazuje całemu światu.

Kto kocha – nie osądza, ale rozumie; nie potępia, ale broni.

Jakże to jasna droga, aby zdobyć świętość, nie trzeba szukać innej.

 

Stacja 11             Przybicie Jezusa do Krzyża

Pozwólmy przybić się do Krzyża,

do Krzyża miłości, która jest aż po grób,

do Krzyża wierności, aż po rezygnację z siebie,

do Krzyża uczciwości, która nie pozwala ranić innych.

 

Stacja 12             Serce Boga umiera na Krzyżu

Serce Boga przybite zastanawia i niepokoi, a nawet powinno nas zatrzymać, aby dalej kochać.

Z przebitego Serca Jezusa, wypłynęła krew i woda – to jest początek.

Klęknij pod Krzyżem, może na ciebie, spłynie kropla z Bożego Serca, a wtedy poczujesz ,jak bardzo kocha cię Bóg.

 

Stacja 13             Jezus zdjęty z Krzyża

Chrystusie,

pragnę trwać przy Tobie, trwać u Twych stóp i pod Twoim Krzyżem.

Pozwól mi oprzeć głowę na Twoim ramieniu

i moje serce z Twoim złącz,

i w Twojej modlitwie do Ojca – ukryj moją.

 

Stacja 14             Złożenie do grobu

Chrystusie Ukrzyżowany,

oddaję Ci wszystko, co moje.

Daj mi Siebie, bym siebie nie miała.

Oddaję moje radości i smutki codzienne,

które na ołtarz Twój składam,

bo wszystko, co Tobie oddane –

miłością w miłość przemieniasz.

 

 

Powierz nam swoją intencję